Newsletter
My, społeczność IT

My, społeczność

Całkiem nie aż tak dawno, Andreas Bechtolsheim (nie trzeba czytać tego nazwiska), mądry, młody człowiek o otwartych horyzontach w początkach swojej informatycznej kariery wymyślił ideę komputera sieciowego. Z podobnymi mu pasjonatami założył „słoneczną” firmę produkującą właśnie komputery i jak wielu innych w tamtym czasie osiągnął ogromny sukces. Na fali dobrych wyników konsekwentnie dążył do spopularyzowania swojego marzenia, manifestując je znanym hasłem „Dopiero sieć to komputer”. Choć w tamtym okresie nie wielu z branży się z nim zgadzało, a firma SUN została w końcu, po latach, wchłonięta ze smakiem przez jedną z wielkich korporacji, to trudno nie zgodzić się z Andreasem. Miał „chłop” rację. Jego hasło działa dziś w wymiarze tak powszechnym i wszechogarniającym, że chyba bardziej się już nie da i trudno nie zauważyć procesów migracji do sieci z kolejnymi aspektami życia i w ogóle wszystkiego.

Pozostając pod wrażeniem wizjonerstwa Andreasa, moglibyśmy zacząć zastanawiać się, jakie jest kolejne „hasło”, jaka jest reguła na kolejny nadchodzący czas. Polecam każdemu podjęcie takiego intelektualnego wysiłku, a sam chciałbym zwrócić uwagę na to, co dzieje się aktualnie i teraz, coś, co jest tak bardzo namacalne i widoczne jak pryszcz na czole niespełnionego nastolatka, coś, co używa sieci jako warstwy fizycznej, by móc sprawnie działać. Co łączy IRC, OpenSource, Facebook, GaduGadu, StarCraft, grupy dyskusyjne, YouTube, SoundCloud, Wikipedię, ruch DIY i setki innych, których nie sposób wymienić? Wiadomo, sieć, ale to nie jest „ta” odpowiedź. Wszystko to są to przejawy życia społecznego, które rozkwita w sieci jak miliony słoneczników na ogromnej światowej łące, dla której sieć jest z jednej strony „glebą”, pozwalającą kiełkować i rosnąć dotychczas już znanym formom, z drugiej strony stymulantem mutacji eDNA powodując powstawanie form całkiem nowych, wcześniej niespotykanych.

Parafrazując Andreasa, można ryzykując, powiedzieć „Dopiero społeczność to człowiek”. Lubimy być razem, należeć do grupy, być częścią całości, organizujemy się w gangi, towarzystwa, zakładamy kluby, budujemy społeczności lokalne i globalne, chcemy i lubimy działać wspólnie. Robimy to nie przypadkowo. Tysiące lat ewolucji udowodniły, że skoordynowane, zespołowe działanie, przynosi lepsze efekty, i ta ewolucyjna zdobycz jest główną przyczyną nowoczesnej rewolucji typu „social” czy „social network”.

Wstęp miał mieć kilka zdań, jest trochę dłuższy, zrobię więc krótkie podsumowanie. Odnosząc w końcu powyższe rozważania do własnego podwórka, nie mogę nie zauważyć coraz większej grupy osób rosnącej wokół Streamsoft VERTO i Streamsoft NEXT. Czas biegnie, mamy kolejne kontrakty, wdrożenia, powstają kolejne zespoły developerów tworzących różnorodne rozwiązania przy pomocy naszych narzędzi. Szkolimy się, komunikujemy, wymieniamy wiedzą, dzielimy pomysłami, mamy wspólne cele, pojawiają się pierwsze „zyski” z takiego właśnie podejścia, w efekcie, zaczynamy tworzyć społeczność ... płyniemy w głównym nurcie. Co mnie i nie tylko mnie bardzo cieszy.